Serwis darmowy

Koronawirus niebezpieczny dla seniorów. Jak powinny chronić się

Opublikowano: 15-06-2019

Wróć do spisu artykułów


  1. Średnia wieku osób zakażonych koronawirusem, u których wystąpiła ostra niewydolność oddechowa to 61 lat; śmiertelność w przypadku choroby COVID-19 wśród ludzi po osiemdziesiątce sięga 15 proc.
  2. Układ odpornościowy osoby starszej może nie poradzić sobie z infekcją, zwłaszcza jeśli organizm jest obciążony chorobą przewlekłą
  3. Seniorzy, by uniknąć zakażenia, powinni m.in. unikać zatłoczonych miejsc (takich jak autobusy i apteki) i dbać o prawidłową higienę osobistą
  4. Osobom starszym zalecane są także szczepienia, które minimalizują ryzyko, że zakażenie koronawirusem przerodzi się np. w zapalenie płuc

Ryzyko ostrego zakażenia rośnie wraz z wiekiem

Badanie opublikowane pod koniec lutego w "Journal of the American Medical Association" wykazało, że dzieci w wieku do 10 lat stanowią zaledwie 1 proc. wszystkich osób, które zapadły na chorobę COVID-19 wywoływaną przez koronawirusa SARS-CoV-2. Zdecydowana większość, bo aż 87 proc. chorych to pacjenci w grupie wiekowej 30–79 lat.

Ryzyko ciężkiego przebiegu infekcji koronawirusowej, która może skończyć się nawet śmiercią, wzrasta wprost proporcjonalnie do wieku. Średni wiek pacjentów z chorobą COVID-19, u których rozwinął się zespół ostrej niewydolności oddechowej – poważna duszność wymagająca użycia respiratora – oszacowano na 61 lat. Już w styczniu chińskie władze informowały, że mediana przedziału wiekowego dla ofiar śmiertelnych epidemii, to 75 lat.

Koronawirus a układ odpornościowy

Choć ogólny wskaźnik śmiertelności z powodu choroby wywołanej nowym koronawirusem wynosi w tej chwili 3,4 proc., u seniorów jest znacznie większy. W przypadku grupy wiekowej powyżej 80. roku życia sięga niemal 15 proc. – wynika z największego jak dotąd raportu, który został przygotowany przez Chińskie Centrum ds. Kontroli i Profilaktyki Chorób (CCDC).

Wskaźnik śmiertelności w wyniku COVID-19. Opracowanie własne na podstawie danych CCDC Wskaźnik śmiertelności w wyniku COVID-19. Opracowanie własne na podstawie danych CCDC

Co ciekawe, podobnie przedstawiają się statystyki dla zwykłej sezonowej grypy. Od 70 do 85 proc. zgonów i od 50 do 70 proc. hospitalizacji występuje wśród osób w wieku 65+.

Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedzi trzeba szukać w funkcjonowaniu układu odpornościowego, który wraz z postępującymi procesami starzenia ulega osłabieniu. Przyczyniają się do tego m.in. licznie występujące u seniorów choroby przewlekłe, takie jak cukrzyca, nadciśnienie tętnicze czy niewydolność nerek.

Z dala od przychodni, sklepów, autobusów i aptek

Gdyby koronawirus dotarł do ośrodka opieki długoterminowej, gdzie – często we wspólnych pokojach – mieszkają sami seniorzy, epidemia mogłaby mieć opłakane skutki. W takich miejscach w obliczu zagrożenia powinno się więc wprowadzać szczególne środki ostrożności, polegające np. na rezygnacji z podawania posiłków we wspólnym pomieszczeniu.

Paradoksalnie, niebezpieczeństwo dla seniorów stwarza również przebywanie w placówkach ochrony zdrowia. Dlatego samorządy lekarskie apelują, by czasowo ograniczyć wizyty w przychodniach, które są pełne wirusów i bakterii, do absolutnego minimum. Można przełożyć np. cykliczne przeglądy zdrowia. Warto korzystać też z możliwości, jakie daje telemedycyna, a o realizację e-recepty – zamiast wybierać się do apteki – poprosić członka rodziny czy młodszego sąsiada.

Przeczytaj także: Lekarze apelują: nie przychodźcie do przychodni

Na spacery najlepiej wychodzić w miejsca, gdzie nie będzie rzeszy innych spacerowiczów, a zakupy robić w małych sklepach zamiast w hipermarketach i centrach handlowych. Jeśli nie ma konieczności, lepiej też nie korzystać ze środków komunikacji publicznej (autobusów, tramwajów, metra, pociągów).

Pierwsza pomoc: szczepienie, ale nie na koronawirusa

Szczepionka przeciwko koronawirusowi jeszcze nie powstała. Jednak lekarze, w obliczu epidemii, zalecają inne szczepienie – na grypę, w szczególności osobom starszym. Co prawda nie uchroni ono przed nowym wirusem, ale może ułatwić diagnostykę. Jak tłumaczy na swoim blogu lek. Łukasz Durajski (Doktorek Radzi), osoba z objawami grypopodobnymi, która była szczepionka na grypę, w razie choroby szybciej zostanie skierowana na badanie w kierunku innych wirusów, np. koronawirusa SARS-CoV-2.

Wirusolog dr Piotr Gryglas w programie Onet Opinie podkreślił, że każda infekcja wirusowa może otwierać drogę bakteriom i przyczynić się np. do rozwoju zapalenia płuc. Osoby starsze, które w dodatku chorują przewlekle, zawsze są najbardziej narażone na takie powikłanie. Dlatego nie należy zapominać też o szczepieniu przeciwko pneumokokom. Osoba zaczepiona ma większą szansę, że zakażenie koronawirusem przebiegnie jak zwykłe przeziębienie, a nie przerodzi się w poważny stan zapalny, który doprowadzi do niewydolności oddechowej.

Źródło/autor:

Aleksandra Lipiec Konsultacja merytoryczna: Lek. Aleksandra Witkowska



Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Akceptuję
Facebook
Facebook